sobota, 10. kwietnia 2004
Wielka Sobota
Co za jaja! Te w koszyczkach są kolorowe jak zapowiedź Zmartwychwstania.
Pozdrowiłem dziś wszystkich, którzy za każdym razem, gdy przyjdą do kościoła to Pan Jezus leży: albo w grobie, albo w żłobie.
Chciałbym, żeby chociaż połowa tych ludzi, co dzisiaj zawędrowali na święcenie pokarmów trafiła też czasem do Komunii Św.
Wody lałem dużo. Pewnego roku, gdy byłem mały, musieliśmy z mamą dwa razy święcić, bo płaczem to wymusiłem. Po prostu WIDZIAŁEM, że na nasz koszyczek nie spadła ani kropelka wody święconej. Teraz, gdy sam kropię, staram się, żeby każde dziecko było pewne: na nasz koszyczek woda święcona trafiła. A że przy tym panienki piszczą i myślą: "Chyba zrobiłam na nim wrażenie, tak mnie mocno wodą polał", to już ich sprawa...

Von piotr um 17:54h| 5 Kommentare |Skomentuj ->comment

 

Wielki Piątek
dwa tysiące lat temu
urodziła panna w Galilei
niemowlę

dziecko było bezbrzeżnie nagie
a ona nie miała nic
oprócz miłości

i tak rosło
ogrzewane oddechem
aż dorosło
do nienawiści

i przybili go do drzewa ludzie
a ona patrzyła

potem - mówią - że wstąpiła w niebo
ale równie dobrze mogła wstąpić w ból
tak był głęboki

(H. Poświatowska)

Von piotr um 03:20h| 0 Kommentare |Skomentuj ->comment