... newer stories
sobota, 11. czerwca 2005
piotr, 03:01h
Powoli dotarło do mnie, że zaliczyłem ten rok.
Trudny, ale piękny (jak Kapłaństwo).
Jest w tym też zasługa wszystkich, którzy wspierali mnie modlitwą.
Duża część z was pewnie nie przeczyta tych słów, ale mimo to dziękuję.
Odwdzięczam się pamięcią modlitewną...
P.S. Rozpocząłem proces odgruzowywania pokoju.
Trudny, ale piękny (jak Kapłaństwo).
Jest w tym też zasługa wszystkich, którzy wspierali mnie modlitwą.
Duża część z was pewnie nie przeczyta tych słów, ale mimo to dziękuję.
Odwdzięczam się pamięcią modlitewną...
P.S. Rozpocząłem proces odgruzowywania pokoju.
pi?tek, 10. czerwca 2005
piotr, 01:51h
WAKACJE!!!!
Czekałem na ten moment. Położyłem się na łóżku i zdrzemnąłem nie nastawiając budzika. Jakież to piękne uczucie...
WAKACJE!!!!
Albo oglądać napisy końcowe "Przystanku Alaska" i nie myśleć, że oto muszę usiąść do biurka. Do tej pory tak to działało - muzyczka z końca filmu i westchnienie, że koniec przerwy. Dzisiaj - odwróciłem się na drugi bok i westchnąłem, ale inaczej - z odprężeniem.
WAKACJE!!!!
Będą pracowite, ale o tym napiszę, jak już wszystko się ustali...
Czekałem na ten moment. Położyłem się na łóżku i zdrzemnąłem nie nastawiając budzika. Jakież to piękne uczucie...
WAKACJE!!!!
Albo oglądać napisy końcowe "Przystanku Alaska" i nie myśleć, że oto muszę usiąść do biurka. Do tej pory tak to działało - muzyczka z końca filmu i westchnienie, że koniec przerwy. Dzisiaj - odwróciłem się na drugi bok i westchnąłem, ale inaczej - z odprężeniem.
WAKACJE!!!!
Będą pracowite, ale o tym napiszę, jak już wszystko się ustali...
piotr, 04:10h
I prawie po wszystkim...
Było z 13 rozdziału Sędziów do przetłumaczenia - o Manoahu i jego żonie i wysłanniku JHWH...
Jeszcze jutro ustny z hebraja (10.40) i można szykować się do wyjazdu do domu.
"Sei proprio cretina!" - krzyczała dzisiaj pani kierowczyni autobusu na drugą panią - kierowczynię smarta, a podróżni płci męskiej znacząco na siebie spoglądali...
Pod ambasadą amerykańską zostałem potraktowany jak terrorysta, bo miałem plecak. Co z tego, że ze szkoły wracałem i słownik tylko wewnątrz był? Pan ochroniarz krzyczał i machał karabinem...
Artur już jest chyba w Polsce. Mam nadzieję, że wróci zgodnie z planem w niedzielę. Tymczasem po jutrzejszym ustnym z hebraja - sprzątam, odpoczywam, odpoczywam, przygotowuję się do podróży rozlicznych i odpoczywam - takie miłe 2-3 dni...
Pożyczyliśmy od Julka aparat i trochę zdjęć do pokazania znajomym zrobiliśmy...
Mała próbka poniżej.
Najpierw jednak wyjaśnienie:
Mamy z Arturem w pokojach takie same ławy (z wygodną półką pod blatem).
Tak wygląda półka pod ławą Artura:

...tak pod moją:

Mała różnica charakterów...
Było z 13 rozdziału Sędziów do przetłumaczenia - o Manoahu i jego żonie i wysłanniku JHWH...
Jeszcze jutro ustny z hebraja (10.40) i można szykować się do wyjazdu do domu.
"Sei proprio cretina!" - krzyczała dzisiaj pani kierowczyni autobusu na drugą panią - kierowczynię smarta, a podróżni płci męskiej znacząco na siebie spoglądali...
Pod ambasadą amerykańską zostałem potraktowany jak terrorysta, bo miałem plecak. Co z tego, że ze szkoły wracałem i słownik tylko wewnątrz był? Pan ochroniarz krzyczał i machał karabinem...
Artur już jest chyba w Polsce. Mam nadzieję, że wróci zgodnie z planem w niedzielę. Tymczasem po jutrzejszym ustnym z hebraja - sprzątam, odpoczywam, odpoczywam, przygotowuję się do podróży rozlicznych i odpoczywam - takie miłe 2-3 dni...
Pożyczyliśmy od Julka aparat i trochę zdjęć do pokazania znajomym zrobiliśmy...
Mała próbka poniżej.
Najpierw jednak wyjaśnienie:
Mamy z Arturem w pokojach takie same ławy (z wygodną półką pod blatem).
Tak wygląda półka pod ławą Artura:

...tak pod moją:

Mała różnica charakterów...
wtorek, 7. czerwca 2005
piotr, 01:23h
"W życiu nie jest najważniejsze to, gdzie jesteśmy, ale kierunek, w którym zmierzamy..."
Z życzeniami dla wszystkich podejmujących ważne decyzje...
Z życzeniami dla wszystkich podejmujących ważne decyzje...
pi?tek, 3. czerwca 2005
piotr, 23:22h
Został tylko JEDEN egzamin!!!
Hebrajski:
08.06. pisemny, 09.06. ustny.
Jest tak gorąco, że przyklejam się do krzesła...
Ale damy radę...
Hebrajski:
08.06. pisemny, 09.06. ustny.
Jest tak gorąco, że przyklejam się do krzesła...
Ale damy radę...
wtorek, 31. maja 2005
piotr, 04:07h
Mój kuzyn obronił doktorat.
Z ekonomii!!!
Chciałem mu pogratulować, więc postanowiłem odnaleźć jego adres mailowy.
Wpisałem do wyszukiwarki imię i nazwisko.
I zobaczyłem:
Wystawa Fotografii "Teatr w okamgnieniu" Art-cafe pod Kalamburem
Ogólnopolski Turniej Par Grand Prix Brzegu Dolnego '2001
Harcerski Rajd Ekstremalny "Błękitny Grom"
Okręgowe Rady Adwokackie skład osobowy w kadencji 2005-2008
Ruch obywatelski - Ruch Przeciw Bezradności Społecznej
Aeroklub Świdnik - władze aeroklubu
Katedra Górnictwa Odkrywkowego
KOMISJA ZDROWIA, POLITYKI SPOŁECZNEJ I RYNKU PRACY Powiatu Wągrowieckiego
LUNA - wydawnictwo muzyczne
V HALOWY TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ O PUCHAR WÓJTA GMINY W ŻEGOCINIE
Polska Federacja Darta
Komitet programowy 8. Pikniku Naukowego PR BIS
Rejon Gazowniczy w Toruniu
Parafie Diecezji Świdnickiej
HISTORIA SZCZEPU gRYF Z MIECHOWA OD ROKU 1993
1 Jurajski Bieg Półmaratoński
Wykaz lekarzy weterynarii uprawnionych do wystawiania paszportów (posiadających czytniki mikroczipów ) i adresy zakładów leczniczych dla zwierząt na terenie Śląskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej, stan na dzień 11.05.2005 r
III Małopolski Konkurs Historyczny dla Gimnazjalistów
Świdnickie Forum Słowa Agora
POSTANOWIENIE PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 6 lipca 2004 r.o nadaniu odznaczeń
Zespół redakcyjny "Synogarlica"
Zespół Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących im. J. Dechnika w Biłgoraju
Auto Moto Klub Tarnowski
Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
IV Lubliniecki Turniej Siatkówki Plażowej
Ogólnopolskie Spotkanie Branży Wentylacyjnej i Klimatyzacyjnej
Lista posłów Sejmu Dzieci i Młodzieży IX Sesja, 1 czerwiec 2003 r.
Polski Przegląd Chirurgiczny 2/2002
Absolwenci szkół leśnych w Goraju
DOLNOŚLĄSKI ZWIĄZEK BRYDŻA SPORTOWEGO we Wrocławiu
Zespół Taktyki i Techniki Zwalczania Terroryzmu przy Instytucie Kształcenia Funkcjonariuszy Służb Państwowych Zwalczających Przestępczość Zorganizowaną i Terroryzm.
IV Mistrzostwa Województwa Podkarpackiego w Sporcie Pożarniczym
itd. itp. etc
Naszła mnie myśl egzystencjalna na temat bogactwa ludzkich zajęć.
Ciekawe, że tyle różnych wydarzeń, stowarzyszeń, pasji, ludzi, miejsc, imprez, zainteresowań.
A ja ciągle w mojej Greczyźnie tonę...
To tak, jakby mąż powiedział: "Tyle kobiet na świecie, a ja ciągle z moją starą".
BO JĄ KOCHASZ!
Na szczęście ja i Greczyzna jesteśmy na początku znajomości. Jeszcze nie patrzę za bardzo na boki.
Ledwie kosmyk jej włosów zobaczyłem, a tu mam w sobotę zdawać z jej anatomii.
Hehe.
Mam jeszcze drugą - Hebrajszczyznę. Tą znam nawet mniej.
I może to mnie w nich intryguje.
Ta ich tajemniczość...
Hłe, hłe.
Ależ dziwne myśli po pierwszej w nocy mnie nachodzą...
Czas iść spać...
A kuzynowi gratulacje może złożę osobiście gdy w czerwcu Polskę odwiedzę, bo maila nie znalazłem...
Z ekonomii!!!
Chciałem mu pogratulować, więc postanowiłem odnaleźć jego adres mailowy.
Wpisałem do wyszukiwarki imię i nazwisko.
I zobaczyłem:
Wystawa Fotografii "Teatr w okamgnieniu" Art-cafe pod Kalamburem
Ogólnopolski Turniej Par Grand Prix Brzegu Dolnego '2001
Harcerski Rajd Ekstremalny "Błękitny Grom"
Okręgowe Rady Adwokackie skład osobowy w kadencji 2005-2008
Ruch obywatelski - Ruch Przeciw Bezradności Społecznej
Aeroklub Świdnik - władze aeroklubu
Katedra Górnictwa Odkrywkowego
KOMISJA ZDROWIA, POLITYKI SPOŁECZNEJ I RYNKU PRACY Powiatu Wągrowieckiego
LUNA - wydawnictwo muzyczne
V HALOWY TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ O PUCHAR WÓJTA GMINY W ŻEGOCINIE
Polska Federacja Darta
Komitet programowy 8. Pikniku Naukowego PR BIS
Rejon Gazowniczy w Toruniu
Parafie Diecezji Świdnickiej
HISTORIA SZCZEPU gRYF Z MIECHOWA OD ROKU 1993
1 Jurajski Bieg Półmaratoński
Wykaz lekarzy weterynarii uprawnionych do wystawiania paszportów (posiadających czytniki mikroczipów ) i adresy zakładów leczniczych dla zwierząt na terenie Śląskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej, stan na dzień 11.05.2005 r
III Małopolski Konkurs Historyczny dla Gimnazjalistów
Świdnickie Forum Słowa Agora
POSTANOWIENIE PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 6 lipca 2004 r.o nadaniu odznaczeń
Zespół redakcyjny "Synogarlica"
Zespół Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących im. J. Dechnika w Biłgoraju
Auto Moto Klub Tarnowski
Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
IV Lubliniecki Turniej Siatkówki Plażowej
Ogólnopolskie Spotkanie Branży Wentylacyjnej i Klimatyzacyjnej
Lista posłów Sejmu Dzieci i Młodzieży IX Sesja, 1 czerwiec 2003 r.
Polski Przegląd Chirurgiczny 2/2002
Absolwenci szkół leśnych w Goraju
DOLNOŚLĄSKI ZWIĄZEK BRYDŻA SPORTOWEGO we Wrocławiu
Zespół Taktyki i Techniki Zwalczania Terroryzmu przy Instytucie Kształcenia Funkcjonariuszy Służb Państwowych Zwalczających Przestępczość Zorganizowaną i Terroryzm.
IV Mistrzostwa Województwa Podkarpackiego w Sporcie Pożarniczym
itd. itp. etc
Naszła mnie myśl egzystencjalna na temat bogactwa ludzkich zajęć.
Ciekawe, że tyle różnych wydarzeń, stowarzyszeń, pasji, ludzi, miejsc, imprez, zainteresowań.
A ja ciągle w mojej Greczyźnie tonę...
To tak, jakby mąż powiedział: "Tyle kobiet na świecie, a ja ciągle z moją starą".
BO JĄ KOCHASZ!
Na szczęście ja i Greczyzna jesteśmy na początku znajomości. Jeszcze nie patrzę za bardzo na boki.
Ledwie kosmyk jej włosów zobaczyłem, a tu mam w sobotę zdawać z jej anatomii.
Hehe.
Mam jeszcze drugą - Hebrajszczyznę. Tą znam nawet mniej.
I może to mnie w nich intryguje.
Ta ich tajemniczość...
Hłe, hłe.
Ależ dziwne myśli po pierwszej w nocy mnie nachodzą...
Czas iść spać...
A kuzynowi gratulacje może złożę osobiście gdy w czerwcu Polskę odwiedzę, bo maila nie znalazłem...
niedziela, 29. maja 2005
piotr, 03:38h
Zastanawialiśmy się dziś z Arturem, w jaki naturalny sposób telewizja włoska pokazuje Kościół. Pani od prognozy pogody mówi: "Ci, którzy wybierają się na Procesję Bożego Ciała będą się cieszyć słonecznym niebem". Znany prezenter kończy koncert w San Remo mówiąc, że "za chwilę połączymy się z Bari, skąd transmitowana będzie Noc Światła - oczekiwanie na Niedzielę".
Tak jakoś zwyczajnie, nikt się nie burzy, że to TV Publiczna.
A propos Kongresu Eucharystycznego w Bari to jutro nawet Papa ich odwiedzi.
Tymczasem właśnie rozpoczyna się czuwanie i koncert - niesamowite. Potężna, profesjonalnie przygotowana impreza. Wygląda co najmniej jak nasze Opole albo Sopot. Miałem kłaść się spać, ale chyba przez chwilę pooglądam.
Poza tym, jutro (właściwie już dziś) w Rzymie Boże Ciało. Watykan świętował w czwartek (chłopaki nawet byli na procesji), diecezja Roma w niedzielę.
Mój Boże, babeczka, która prowadzi koncert w Bari ma w sobie dużo pozytywnej energii. Hasło: "Bez NIEDZIELI nie możemy ŻYĆ", jest mottem Kongresu, a koncert zaczyna się robić coraz piękniejszy.
Wracając do pogody, to upalnie jest. W czwartek wieczorem złapał mnie stres przedegzaminacyjny. Poszedłem na Piazza Cavour, żeby trochę odetchnąć i zobaczyłem wiszący na aptece zegarotermometr. Był wyświetlony napis na przemian: "0:16" i "+24". Nieźle.
Gadają i gadają - jakieś deklamacje. Może by tak zaczęli śpiewać...
O tylu sprawach chciałem napisać. Byłem u Franciszkanów, zdałem kolejny egzamin, oglądałem pierwszą letnią burzę, robię plany na wakacje, nie napisałem. "Słowa pomyślane, ale nie zapisane nie są więcej warte niż te nie pomyślane". Kto to powiedział? Nie pamiętam i chyba zgadzam się z tym tylko w perspektywie literackiej.
W Bari znowu świadectwo - piękne, ale czekam na piosenki.
TV Polonia w czwartek i piątek pokaże "Ożenek" Gogola. Z 1976 (!) roku (to był dobry rocznik), do tego w jakiej obsadzie...
No, śpiewają...
W K. Dzień Młodych - na pewno jest pięknie. Szkoda, że nie mogę być tam z nimi...
Wyłączam komputer, kładę się spać. Westchnienie do Pana na dobranoc i pewnie zasnę przy włączonym telewizorze, bo koncert się rozkręca.
Jeszcze tegorocznych neoprezbiterów Tobie Jezu polecam...
Tak jakoś zwyczajnie, nikt się nie burzy, że to TV Publiczna.
A propos Kongresu Eucharystycznego w Bari to jutro nawet Papa ich odwiedzi.
Tymczasem właśnie rozpoczyna się czuwanie i koncert - niesamowite. Potężna, profesjonalnie przygotowana impreza. Wygląda co najmniej jak nasze Opole albo Sopot. Miałem kłaść się spać, ale chyba przez chwilę pooglądam.
Poza tym, jutro (właściwie już dziś) w Rzymie Boże Ciało. Watykan świętował w czwartek (chłopaki nawet byli na procesji), diecezja Roma w niedzielę.
Mój Boże, babeczka, która prowadzi koncert w Bari ma w sobie dużo pozytywnej energii. Hasło: "Bez NIEDZIELI nie możemy ŻYĆ", jest mottem Kongresu, a koncert zaczyna się robić coraz piękniejszy.
Wracając do pogody, to upalnie jest. W czwartek wieczorem złapał mnie stres przedegzaminacyjny. Poszedłem na Piazza Cavour, żeby trochę odetchnąć i zobaczyłem wiszący na aptece zegarotermometr. Był wyświetlony napis na przemian: "0:16" i "+24". Nieźle.
Gadają i gadają - jakieś deklamacje. Może by tak zaczęli śpiewać...
O tylu sprawach chciałem napisać. Byłem u Franciszkanów, zdałem kolejny egzamin, oglądałem pierwszą letnią burzę, robię plany na wakacje, nie napisałem. "Słowa pomyślane, ale nie zapisane nie są więcej warte niż te nie pomyślane". Kto to powiedział? Nie pamiętam i chyba zgadzam się z tym tylko w perspektywie literackiej.
W Bari znowu świadectwo - piękne, ale czekam na piosenki.
TV Polonia w czwartek i piątek pokaże "Ożenek" Gogola. Z 1976 (!) roku (to był dobry rocznik), do tego w jakiej obsadzie...
No, śpiewają...
W K. Dzień Młodych - na pewno jest pięknie. Szkoda, że nie mogę być tam z nimi...
Wyłączam komputer, kładę się spać. Westchnienie do Pana na dobranoc i pewnie zasnę przy włączonym telewizorze, bo koncert się rozkręca.
Jeszcze tegorocznych neoprezbiterów Tobie Jezu polecam...
czwartek, 26. maja 2005
Milan-Liverpool
piotr, 12:08h
Właśnie dla takich meczy Pan Bóg dał nam football...
poniedzia?ek, 23. maja 2005
piotr, 23:11h
Byłem dziś na spotkaniu organizowanym przez Wspólnotę św. Idziego. Akcja "Niech żyją starsi" polaga na zachęcaniu do wolontariatu. Jedna godzina w tygodniu może zmienić twoje życie i życie jeszcze kogoś...
Z filmu "List Anny":
"Mam 82 lata. Niby nie dużo, ale uświadomiłam sobie, że dłużej sama nie mogę mieszkać. Nie poradzę sobie. Pomyślałam o Domu Starców. Piękny budynek, czysto, nie trzeba gotować, prać, martwić się o cokolwiek.
Już pierwsze dni pokazały, jak trudno jest przesadzić stare drzewo. Nie mogłam zasnąć. Inne odgłosy, zapachy, meble. Powoli się przyzwyczajałam. Wkrótce przestałam odróżniać od siebie kolejne dni - wszystkie były takie same. Straciłam poczucie czasu. Doba po dobie bez żadnej różnicy. Nie pomagała telewizja, bo zapominałam o następnym odcinku serialu, nie pamiętałam poprzednich wydarzeń. Poza tym, przy tylu osobach, każdy chce oglądać coś innego.
Coraz częściej po prostu patrzyłam w okno. Bezmyślnie, bez emocji. Uświadomiłam sobie pewnego dnia, że od kilku tygodni nie słyszałam swojego imienia. Nie byłam Anną, nikt mnie tak nie nazywał. Byłam jedną z ponad setki pań, pensjonariuszek, babć...
Poznałam smak samotności. Wszyscy wokół mili, a jednak umieram samotnie.
Nikogo nie interesuje moja osoba, choć nie narzekam na traktowanie.
Przerażający paradoks samotności wśród ludzi.
Pustka.
Szarość.
Jak wyrwać się z tej matni?
Postanowiłam stać się czyjąś przyjaciółką. Dzielić wspólnie kłopoty i radości.
Może zostanę twoją przyjaciółką. Odwiedzisz mnie i opowiesz o wszystkim, co cię spotkało. A ja będę słuchać i z niecierpliwością czekać aż znów przyjdziesz. Czasem coś ci poradzę, czasem pomodlę się za ciebie.
Wiem, nie masz zbyt wiele czasu. Wystarczy mi godzina. Jedna godzina twojego tygodnia.
Pozdrawiam.
Anna"

Z filmu "List Anny":
"Mam 82 lata. Niby nie dużo, ale uświadomiłam sobie, że dłużej sama nie mogę mieszkać. Nie poradzę sobie. Pomyślałam o Domu Starców. Piękny budynek, czysto, nie trzeba gotować, prać, martwić się o cokolwiek.
Już pierwsze dni pokazały, jak trudno jest przesadzić stare drzewo. Nie mogłam zasnąć. Inne odgłosy, zapachy, meble. Powoli się przyzwyczajałam. Wkrótce przestałam odróżniać od siebie kolejne dni - wszystkie były takie same. Straciłam poczucie czasu. Doba po dobie bez żadnej różnicy. Nie pomagała telewizja, bo zapominałam o następnym odcinku serialu, nie pamiętałam poprzednich wydarzeń. Poza tym, przy tylu osobach, każdy chce oglądać coś innego.
Coraz częściej po prostu patrzyłam w okno. Bezmyślnie, bez emocji. Uświadomiłam sobie pewnego dnia, że od kilku tygodni nie słyszałam swojego imienia. Nie byłam Anną, nikt mnie tak nie nazywał. Byłam jedną z ponad setki pań, pensjonariuszek, babć...
Poznałam smak samotności. Wszyscy wokół mili, a jednak umieram samotnie.
Nikogo nie interesuje moja osoba, choć nie narzekam na traktowanie.
Przerażający paradoks samotności wśród ludzi.
Pustka.
Szarość.
Jak wyrwać się z tej matni?
Postanowiłam stać się czyjąś przyjaciółką. Dzielić wspólnie kłopoty i radości.
Może zostanę twoją przyjaciółką. Odwiedzisz mnie i opowiesz o wszystkim, co cię spotkało. A ja będę słuchać i z niecierpliwością czekać aż znów przyjdziesz. Czasem coś ci poradzę, czasem pomodlę się za ciebie.
Wiem, nie masz zbyt wiele czasu. Wystarczy mi godzina. Jedna godzina twojego tygodnia.
Pozdrawiam.
Anna"

sobota, 21. maja 2005
Siostry "W"
piotr, 01:02h
Właśnie kończy się LP3...
Czas na przerwę w nauce.
Kiedy idzie dobrze, zaczynam wierzyć, że jest możliwe nauczyć się do czasu egzaminów. Kiedy idzie jak po grudzie, wątpię...
Dziś wierzę, nie wątpię...
Chyba podobnie jest czasem z wiarą przez duże "W".
Kiedy ON jest tuż obok, tak łatwo mówi się do morwy: "Przesadź się w morze". Gdy odchodzimy od NIEGO, fale robią się za duże na spacerowanie...
Wiara i wątpliwość są na "w". Jak dwie siostry Wiśniewskie - Wanda i Weronika, ale to już inna opowieść...
P.S. Wszystkie osoby wymienione w tym tekście (oprócz mnie)są fikcyjne. Zbieżność nazwisk z osobami istniejącymi w rzeczywistości - przypadkowa.
Czas na przerwę w nauce.
Kiedy idzie dobrze, zaczynam wierzyć, że jest możliwe nauczyć się do czasu egzaminów. Kiedy idzie jak po grudzie, wątpię...
Dziś wierzę, nie wątpię...
Chyba podobnie jest czasem z wiarą przez duże "W".
Kiedy ON jest tuż obok, tak łatwo mówi się do morwy: "Przesadź się w morze". Gdy odchodzimy od NIEGO, fale robią się za duże na spacerowanie...
Wiara i wątpliwość są na "w". Jak dwie siostry Wiśniewskie - Wanda i Weronika, ale to już inna opowieść...
P.S. Wszystkie osoby wymienione w tym tekście (oprócz mnie)są fikcyjne. Zbieżność nazwisk z osobami istniejącymi w rzeczywistości - przypadkowa.
?roda, 18. maja 2005
piotr, 22:25h
Sprawdziany, sprawdziany i jeszcze raz sprawdziany...
niedziela, 15. maja 2005
piotr, 17:15h
Właśnie wróciłem ze Mszy Święceń Kapłańskich. Zesłanie Ducha Świętego koncelebrowałem z Papieżem (razem z dwustoma innymi księżmi). Święcenia przyjęło 21 kapłanów, w tym 6 dla diecezji Rzym.
Było przepięknie. Przypomniały mi się moje własne Święcenia...
Oprawa liturgiczna cudowna - zresztą spotkaliśmy później prałata Frisinę - kompozytora i dyrektora chóru, który przygotowywał śpiewy i pogratulowaliśmy mu. Kiedy muzyka podczas liturgii pomaga w modlitwie - wówczas można powiedzieć, że było jak trzeba.
Z kazania papieskiego najbardziej utkwiło mi w pamięci zdanie o Sakramencie Pokuty. "To wielki skarb Kościoła, bo tylko w przebaczeniu realizuje się prawdziwa odnowa świata. Nic nie może ulepszyć świata, jeśli zło nie jest pokonane. A zło może być pokonane tylko w przebaczeniu." - mówił papa odnosząc się do słów: "Komu odpuścicie, będą im odpuszczone, a komu zatrzymacie będą im zatrzymane".
No dobra, jeszcze to: "Do każdego z was Pan mówi: Pokój wam, pokój tobie! Kiedy Pan to mówi, nie daje czegoś, ale daje siebie samego. W rzeczywistości on sam jest pokojem."
"Przyjdź Duchu Święty" - ciągłe zaczynanie od nowa, nieustanne szukanie bliskości Boga dla tych chłopaków miało dziś szczególne znaczenie.
Kto może niech westchnie za Enzo i jego 20 kolegów...

Przyjdź Duchu Święty i zapal w nas ogień Twojej Miłości...
Było przepięknie. Przypomniały mi się moje własne Święcenia...
Oprawa liturgiczna cudowna - zresztą spotkaliśmy później prałata Frisinę - kompozytora i dyrektora chóru, który przygotowywał śpiewy i pogratulowaliśmy mu. Kiedy muzyka podczas liturgii pomaga w modlitwie - wówczas można powiedzieć, że było jak trzeba.
Z kazania papieskiego najbardziej utkwiło mi w pamięci zdanie o Sakramencie Pokuty. "To wielki skarb Kościoła, bo tylko w przebaczeniu realizuje się prawdziwa odnowa świata. Nic nie może ulepszyć świata, jeśli zło nie jest pokonane. A zło może być pokonane tylko w przebaczeniu." - mówił papa odnosząc się do słów: "Komu odpuścicie, będą im odpuszczone, a komu zatrzymacie będą im zatrzymane".
No dobra, jeszcze to: "Do każdego z was Pan mówi: Pokój wam, pokój tobie! Kiedy Pan to mówi, nie daje czegoś, ale daje siebie samego. W rzeczywistości on sam jest pokojem."
"Przyjdź Duchu Święty" - ciągłe zaczynanie od nowa, nieustanne szukanie bliskości Boga dla tych chłopaków miało dziś szczególne znaczenie.
Kto może niech westchnie za Enzo i jego 20 kolegów...

Przyjdź Duchu Święty i zapal w nas ogień Twojej Miłości...
sobota, 14. maja 2005
CIS to nie tylko krzew...
piotr, 15:32h
W Seminarium Adama nazywali to CIS...
Niektórzy mówią wyż, niż, izobary, sufit za nisko albo cośtam jeszcze, a to po prostu CIS.
Najlepiej byłoby się położyć i spędzić cały dzień w łóżku.
Nic się człowiekowi nie chce, literki brewiarza się rozjeżdżają, CISnienie skacze, zatoki śCISkają czoło, zawalone biurko napawa uczuciem niechęci, kawa pomaga na krótko.
UśCISkałby człowiek poduszeczkę.
Po prostu ogólny CIS.
Nie no, przecież nie jestem jakimś meteopatą!
Ile ja mam lat?
70?
Już! Wstawać! Music! I do roboty!
Żeby ten ważny mail jeszcze przyszedł...
P.S. Cis - Taxus baccata L.

Niektórzy mówią wyż, niż, izobary, sufit za nisko albo cośtam jeszcze, a to po prostu CIS.
Najlepiej byłoby się położyć i spędzić cały dzień w łóżku.
Nic się człowiekowi nie chce, literki brewiarza się rozjeżdżają, CISnienie skacze, zatoki śCISkają czoło, zawalone biurko napawa uczuciem niechęci, kawa pomaga na krótko.
UśCISkałby człowiek poduszeczkę.
Po prostu ogólny CIS.
Nie no, przecież nie jestem jakimś meteopatą!
Ile ja mam lat?
70?
Już! Wstawać! Music! I do roboty!
Żeby ten ważny mail jeszcze przyszedł...
P.S. Cis - Taxus baccata L.

pi?tek, 13. maja 2005
piotr, 22:29h
Czekam na ważne wieści i się niecierpliwię...
Dostaliśmy z Krzysiem i Adamem zaproszenia na Prymicje Enzo. Krzysiu świętuje z Neowspólnotą Zesłanie Ducha Św., my pójdziemy na Mszę Święceń rano, po południu na Mszę prymicyjną i świętowanie raczej nie, chociaż Adam nalega...
Co za dzień: albo to ciśnienie jakieś dziwne, albo to oczekiwanie tak mnie wewnętrznie niepokoi.
A u nas wszyscy na "The Kingdom of Heaven" idą i różnie opowiadają.
Przesilenie wiosenne?
Nie, u nas już raczej letnie...
Dostaliśmy z Krzysiem i Adamem zaproszenia na Prymicje Enzo. Krzysiu świętuje z Neowspólnotą Zesłanie Ducha Św., my pójdziemy na Mszę Święceń rano, po południu na Mszę prymicyjną i świętowanie raczej nie, chociaż Adam nalega...
Co za dzień: albo to ciśnienie jakieś dziwne, albo to oczekiwanie tak mnie wewnętrznie niepokoi.
A u nas wszyscy na "The Kingdom of Heaven" idą i różnie opowiadają.
Przesilenie wiosenne?
Nie, u nas już raczej letnie...
piotr, 03:27h
Nieoczekiwanie zrobiliśmy dziś z Arturem wyjście wieczorne na "niezdrowe żarcie".
Wspomniałem, że jestem głodny, a Artur zaproponował Mc Donald'sa.
Frytki z widokiem na Panteon - sami turyści amerykańscy i baaardzo ciepły wieczór.
Opowiedziałem Arturowi film "SAW", bo znając jego gust wiedziałem, że go nie obejrzy. Film niesamowicie mnie trzymał w napięciu. Jak widziałem plakaty na mieście - myślałem sobie, że "to pewnie nic ciekawego", a jednak...
Mpja opowieść nie była chyba zbyt pasjonująca, ale Artur cierpliwie jej wysłuchał do końca.
Potem przyjechała śmieciarka, stanęła dokładnie na wprost nas i panowie zaczęli wynosić worki ze śmieciami. Zasłonili widok i nic sobie z tego nie robili.
Ciekawa sytuacja - Italia kraj jedzeniem słynący, a okazuje się, że znajdą się tacy, którzy wolą zjeść "inaczej".
Ale Mc Royall, cola i kawa z lodzikiem śmietankowym przypomniały stare czasy.
Chłopaki byli dziś nad morzem i nawet się kąpali. To już lato...

P.S. Powyższe zdjęcie nie jest ilustracją dzisiejszego wieczoru, tylko nędzną imitacją prawdziwego "niezdrowego żarcia". Fryteczki muszą być cieniutkie nie takie tłuszczaki, kanapeczka też jakaś niedorobiona.
P.S.2. Sponsorem był Artur - dzięki.
Wspomniałem, że jestem głodny, a Artur zaproponował Mc Donald'sa.
Frytki z widokiem na Panteon - sami turyści amerykańscy i baaardzo ciepły wieczór.
Opowiedziałem Arturowi film "SAW", bo znając jego gust wiedziałem, że go nie obejrzy. Film niesamowicie mnie trzymał w napięciu. Jak widziałem plakaty na mieście - myślałem sobie, że "to pewnie nic ciekawego", a jednak...
Mpja opowieść nie była chyba zbyt pasjonująca, ale Artur cierpliwie jej wysłuchał do końca.
Potem przyjechała śmieciarka, stanęła dokładnie na wprost nas i panowie zaczęli wynosić worki ze śmieciami. Zasłonili widok i nic sobie z tego nie robili.
Ciekawa sytuacja - Italia kraj jedzeniem słynący, a okazuje się, że znajdą się tacy, którzy wolą zjeść "inaczej".
Ale Mc Royall, cola i kawa z lodzikiem śmietankowym przypomniały stare czasy.
Chłopaki byli dziś nad morzem i nawet się kąpali. To już lato...

P.S. Powyższe zdjęcie nie jest ilustracją dzisiejszego wieczoru, tylko nędzną imitacją prawdziwego "niezdrowego żarcia". Fryteczki muszą być cieniutkie nie takie tłuszczaki, kanapeczka też jakaś niedorobiona.
P.S.2. Sponsorem był Artur - dzięki.
?roda, 11. maja 2005
piotr, 03:09h
A dzisiaj mnie jeden Starszy Cyborg chciał zdołować.
Stoję z nim na korytarzu wymieniając kurtuazyjne powitania, gdy nadchodzi gość od Greki.
Oczywiście Starszy Cyborg pyta o mój niedawny egzamin. Ja mówię, że "nieźle", a profesor, że "nnnooo, mogłoby być lepiej".
Wtedy ja wyjaśniam, że "nie uczę się, aby mieć 97 punktów" i słyszę tekst, który słyszałem już kiedyś od Trola: "Jeśli ktoś ma z języka starożytnego mniej niż 97, to znaczy, że nie umie tego języka".
Też mi odkrycie...
Wiem to nie od dziś...
P.S. "Starszy Cyborg" = Mr Doskonaleuczącysięstudent3roku
Stoję z nim na korytarzu wymieniając kurtuazyjne powitania, gdy nadchodzi gość od Greki.
Oczywiście Starszy Cyborg pyta o mój niedawny egzamin. Ja mówię, że "nieźle", a profesor, że "nnnooo, mogłoby być lepiej".
Wtedy ja wyjaśniam, że "nie uczę się, aby mieć 97 punktów" i słyszę tekst, który słyszałem już kiedyś od Trola: "Jeśli ktoś ma z języka starożytnego mniej niż 97, to znaczy, że nie umie tego języka".
Też mi odkrycie...
Wiem to nie od dziś...
P.S. "Starszy Cyborg" = Mr Doskonaleuczącysięstudent3roku
... older stories

